Nowele Prusa | inne lektury | kontakt | reklama | studia
streszczeniaopracowaniabohaterowieżycie i twórczość autoratest   
Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Nowele Prusa

„Katarynka” - streszczenie

© - artykuł chroniony prawem autorskim autor: Karolina Marlęga

Co dzień od trzydziestu lat w południe na ulicy Miodowej w Warszawie spacerował mężczyzna „w pewnym wieku”. Ubrany był w ciemnogranatowe palto, popielate spodnie od najlepszego krawca, połyskujące jak lusterko buty, poszarzały cylinder. W pogodny dzień w ręku trzymał laskę, zaś w pochmurny – angielski parasol. Tym mężczyzną był pan Tomasz o rumianej twarzy, szpakowatych faworytach, siwych, łagodnych oczach. Chodził zamyślony, przez co jego figura była pochylona.

Kiedyś był wesołym, wyprostowanym, rozmownym adwokatem. Miał bujne włosy, wąsy zakręcone ku górze. Lubił nawiązywać kontakty z kobietami, często go swatano. Nigdy jednak nie znalazł czasu na oświadczyny, wciąż zajęty schadzkami z kobietami i praktyką zawodową. Gdy został mecenasem, opuścił go młodzieńczy zapał. Bardzo szybko zbił dość pokaźny majątek. W momencie, kiedy zaczął cieszyć się powszechną opinią opinię emeryta, zaczął myśleć poważnie o małżeństwie. Wynajął sześciopokojowe mieszkanie i pięknie je urządził nowymi meblami, na podłodze wyłożył posadzki, kanapy obił pięknym materiałem. Każdy szczegół w jego mieszkaniu posiadał artystyczną wartość. Tomasz kupował obrazy tak często i gustownie, że stworzył małą galerię sztuk pięknych. Potem usilnie zaczął szukać żony. Przebierał w kandydatkach: „Ale człowiekowi dojrzałemu trudno zrobić wybór. Ta była za młoda, a tamtą uwielbiał już zbyt długo. Trzecia miała wdzięki i wiek właściwy, ale nieodpowiedni temperament, a czwarta posiadała wdzięki, wiek i temperament należyty, ale… nie czekając na oświadczyny mecenasa, wyszła za doktora…”.

Bohater urządzał świetnie przyjęcia dla przyjaciół i znajomych. Wszem i wobec znana była jego gościnność. Organizował u siebie wieczory koncertowe z muzykami. Damy zaszczycały takie przyjęcia swą obecnością. W tamtym etapie życia Tomasz porzucił praktykę zawodową, ogolił wąsy, zapuścił faworyty, a na jego głowie zaczęła był widoczna łysina. Mężczyzna swe uczucia skierował w kierunku sztuki. Poświęcił się kupowaniu obrazów, chodzeniu na koncerty i przedstawienia teatralne. Na takich imprezach zajmował miejsce z dala od estrady, by nie widzieć artystów, lecz upajać się muzyką. Zawsze przed pójściem do teatru zapoznawał się szczegółowo z wystawianym utworem dramatycznym, by później skupić się na grze aktorów. Galerię obrazów oglądał najchętniej, gdy czyniło to jak najmniej ludzi. W takich przypadkach spędzał tam długie godziny.


Można powiedzieć, że Tomasz miał jedno „dziwactwo”, o którym wiedzieli jego znajomi: nie znosił katarynek i kataryniarzy. Gdy słyszał ten instrument na ulicy, uciekał jak najdalej. Jego humor nie poprawiał się do końca dnia. Kiedyś, gdy któryś ze znajomych wymyślił żart i wysłał dwóch kataryniarzy pod jego okna, Tomasz rozchorował się z gniewu, a sprawcę – niedawnego kolegę – wyzwał na pojedynek. Zwołany sąd honorowy załagodził spór i obyło się bez rozlewu krwi.

Dom, w którym mieszkał mecenas, zmieniał często właściciela. Nowy natychmiast podwyższał bohaterowi komorne. On zaś zgadzał się na warunki, zawsze jednak obstając przy swoim: kataryniarze nie mieli prawa grywać pod domem. Pomimo zapisu, Tomasz dodatkowo wzywał za każdym razem nowego stróża, któremu raz na miesiąc płacił dziesięć złotych za niewpuszczanie kataryniarzy na podwórze.

Jego mieszkanie składało się z dwóch części. Z jednej strony były cztery pokoje z widokiem na ulicę, w których przyjmował interesantów, krewnych, znajomych ze wsi oraz organizował rauty dla gości. Pan Tomasz bywał w tej części mieszkania rzadko. Czasem sprawdzał, czy nie osiadł kurz, czy posadzki są wywoskowane. Dwa mniejsze pokoje miały okna wychodzące na podwórze. W jednym z nich mieścił się gabinet, w którym bohater spędzał całe dnie, czytał książki, pisał listy, przeglądał dokumenty. Często siadywał w fotelu naprzeciw okna, palił fajkę i rozmyślał.

strona:    1    2    3  




Baza studiów
Kim chcesz zostać?

Szybki test:

Gdy niewidoma dziewczynka z noweli „Katarynka” usłyszała dźwięki katarynki:
a) śmiała się
b) tańczyła
c) wszystkie odpowiedzi są poprawne
d) klaskała w ręce
Rozwiązanie

Dziewczynka z noweli „Katarynka” zachorowała w wieku:
a) czterech lat
b) sześciu lat
c) ośmiu lat
d) pięciu lat
Rozwiązanie

Dla małej z noweli „Katarynka” przeprowadzka do nowego miejsca:
a) stała się nieszczęściem
b) stała się inspiracją
c) nie zmieniła nic w jej życiu
d) wywołała chorobę
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Antek
„Antek”- streszczenie
Streszczenie „Antka” w pigułce
Charakterystyka Antka
Czas i miejsce akcji noweli „Antek”
Problematyka „Antka”
Kompozycja noweli „Antek”
Motywy literackie w noweli „Antek”
Pozostali bohaterowie „Antka”
Plan wydarzeń „Antka”
Najważniejsze cytaty noweli „Antek”

Kamizelka
„Kamizelka” - streszczenie
Streszczenie „Kamizelki” w pigułce
Problematyka „Kamizelki”
Bohaterowie „Kamizelki”
Budowa noweli „Kamizelka”
Motywy literackie w „Kamizelce”
Plan wydarzeń „Kamizelki”
Ekranizacja „Kamizelki”
Najważniejsze cytaty z „Kamizelki”

Katarynka
„Katarynka” - streszczenie
Streszczenie„ Katarynki” w pigułce
Czas i miejsce akcji „Katarynki”
Problematyka „Katarynki”
Pan Tomasz – charakterystyka postaci
„Katarynka” jako nowela
Charakterystyka dziewczynki
Motywy literackie w „Katarynce”
Plan wydarzeń „Katarynki”
Ekranizacje „Katarynki”
Najważniejsze cytaty z „Katarynki”

Inne
Biografia Bolesława Prusa
Nowela jako gatunek. Wyznaczniki
Kalendarium życia Bolesława Prusa
Bolesław Prus - kalendarium twórczości
Bibliografia





Tagi: